Po co Ci kolejny magnes?

Chyba każdy z nas to widział: lodówka oklejona kolorowymi magnesami i radosnymi pocztówkami. Nie ma w tym absolutnie nic złego – zarówno moi rodzice, jak i babcia dumnie eksponują odwiedzone destynacje na kuchennej szafie chłodniczej. Co jednak jeżeli zamiast magnesów można w walizce przywieźć coś nieco praktyczniejszego i pochwalić się odwiedzonymi miejscami w trochę bardziej subtelny sposób? Mam słabość do użytecznych i estetycznych pamiątek, więc jeżeli jesteście ciekawi moich pomysłów – zapraszam do lektury!

 

Finlandia

Finlandię odwiedziłam jakiś czas temu bo jeszcze w gimnazjum, podczas wymiany uczniowskiej. Pozostało mi z niej jednak mnóstwo wspomnień oraz oczywiście pamiątek (dajcie znać czy chcielibyście wpis o tym kraju!). Część z nich zakupiłam sama, kilka otrzymałam w prezencie od rodziny goszczącej. Nie sposób byłoby pokazać wszystkie z nich w jednym poście, więc pokażę Wam te, które szczególnie sobie cenię i które zawsze przywodzą mi na myśl wakacje w Skandynawii. Warto podkreślić, że cztery kubeczki na tacy w łosie to rodzina muminków składająca się, tak jak moja, z dwojga rodziców, córki i syna. Dostałam ten zestaw jako prezent od rodziny goszczącej. Nie uważacie, że to urocze?

 

Holandia

W Holandii spędziłam zaledwie jeden dzień, więc trudno mi opisać wrażenia. Mój ukochany jednakże mieszkał tam przez kilka miesięcy i do dziś zdarza mu się co jakiś czas odwiedzić Niderlandy. Nie trudno zauważyć, że mam słabość do kubeczków, więc nie mogłam powstrzymać się przed przygarnięciem tych ręcznie robionych cudeniek. Mój chłopak natomiast niedawno rozczulił mnie bukietem drewnianych tulipanów oraz cebulkami tych prawdziwych, których niestety nie mam możliwości pokazać. Jeżeli chodzi o słoiczek to jest to gotowa mieszanka do wypieku ciasteczek kupiona w uroczym Cypryjskim coffee shopie. Składniki były poukładane warstwami, jednak podróż samolotem troszkę wszystko wymieszała.

 

Francja

Z odwiedzeniem Francji zwlekałam dość długo, bo bałam się zawodu. I myślę, że częściowo ze względu na porę roku (przełom stycznia i lutego naprawdę nie jest najatrakcyjniejszą porą roku), a częściowo przez nieodpowiednie towarzystwo Paryż trochę mnie zawiódł. Mimo wszystko było kilka rzeczy, które niezależnie od współpodróżników i pogody mnie zachwyciły. Zdecydowanie były to paryska moda i architektura. Z szeroko rozdziawioną buzią podziwiałam niezwykły styl Paryżanek i przepiękne wnętrza oraz zewnętrza budynków. Z tego właśnie względu postanowiłam sprawić sobie coś, co będzie mi przypominać właśnie o tych najlepszych częściach Paryża. I tak udało mi się dorwać przecenioną sztukę zamszowych derbów marki Bobbies Paris (wiwat małe stópki!) oraz przeuroczy stoper do drzwi w postaci pieska, który codziennie prosił o przygarnięcie z witryny sklepowej, którą mijałam w drodze do metra. Jeżeli natomiast chodzi o kapelusz to nietrudno się domyślić, że pochodzi on ze słonecznego Saint Tropez i nie pozwala o tym zapomnieć.

 

_________________

Tym właśnie pasywno-agresywnym tytułem chciałabym zacząć podróżniczą kategorię na blogu. Zgodnie ze statystykami oraz waszymi odpowiedziami, najbardziej podobają się Wam historie i obiecuję, że seria stories wraz z pojawieniem się innych kategorii nie zniknie. Moje życie to jednak nie tylko zabawne i wzruszające opowieści, więc żeby urozmaicić trochę treści, mam zamiar pokazać Wam kilka innych pomysłów. Na pierwszy ogień poszły pamiątki, a o przygodach z blablacarem, podróżowaniem na własną rękę oraz radach dotycząch efektywnego pakowania i podróżowania z niewielkim budżetem planuję wpisy w przyszłości. Mimo wszystko, to wy – a konkretniej wasze komentarze, wejścia i reakcje będą decydować o tym, które kategorie będziemy bardziej rozbudowywać w przyszłości. Dajcie znać, które z moich propozycji podobają się Wam najbardziej i czy macie jakieś swoje wyjątkowe suweniry z podróży.

Dzisiejszy wpis został zrealizowany we współpracy, z Agatą dzięki której mamy cudowne zdjęcia i Dominikiem, który jest odpowiedzialny za tytułową grafikę. Jeżeli podoba Wam się ich praca odwiedźcie ich instagramy (wystarczy kliknąć w imiona!) i dajcie znać co myślicie w komentarzach.

ZapiszZapisz